Kategorie blog
Krzysztof Kciuk z PDC Tour Card! Co to oznacza? 0
Krzysztof Kciuk z PDC Tour Card! Co to oznacza?

Krzysztof Kciuk z PDC Tour Card – co to oznacza?

Zaczynając interesować się dartem kompleksowo, nie tylko rzucaniem do tarczy, ale także oglądaniem meczów i śledzeniem rozgrywek, stopniowo zagłębiamy się w całą strukturę organizacji. Mistrzostwa Świata, Premier League, UK Open, World Matchplay i można by tak dalej wymieniać. Na scenie PDC mamy masę prestiżowych turniejów, ale jakoś trzeba się do nich dostać. I właśnie PDC Tour Card to taka "wejściówka".

Q-School - turnieje kwalifikacyjne rozgrywane przez 4 dni

PDC-Qschool

Pierwszym krokiem do absolutnej większości turniejów największej organizacji darterskiej na świecie jest Q-School. Są to coroczne rozgrywki, które trwają cztery dni. Wcześniej organizowane były tylko w Wielkiej Brytanii, a wraz z rozwojem dyscypliny podzielono je na część dla Brytyjczyków oraz część dla Europejczyków. Oczywiście jest to uogólnione, gdyż darterzy spoza Wysp i Europy mają prawo wyboru, do którego turnieju się zgłosić.

Samo Q-School, czyli rywalizacja o rozsławione już PDC Tour Card, to rozłożona na kilka dni rywalizacja. Liczba kart PDC do zdobycia nie jest stała, gdyż składa się na to wiele czynników. Na koniec każdego roku członkostwo w Professional Darts Corporation utrzymuje 64 czołowych zawodników z  rankingu głównego. Oprócz tego dochodzą szczęśliwcy z zeszłorocznego Q-School, gdyż tam kartę zdobywa się na dwa lata. Do tej grupy należy doliczyć jeszcze w sumie ośmiu darterów. Po dwóch zawodników z Development Tour i Challenge Tour z dwóch ostatnich lat.

Można więc powiedzieć, że podczas turniejów Q-School pretendenci walczą o taką liczbę kart PDC, która dopełni listę członków do 128. Tym sposobem każdego dnia panie oraz panowie walczą o jedną kartę w turnieju europejskim (dla bezpośredniego zwycięzcy), a także dwie w UK (zwycięzcy jednej oraz drugiej połówki drabinki). Oprócz bezpośrednich szczęśliwców, których mamy łącznie 12-tu, należy uwzględnić sporą grupę z rankingów, na które składają się występy z wszystkich czterech dni. Liczba kart do zdobycia w ten sposób określana jest przed startem Q-School.

W 2020 roku cała gra rozgrywała się aż o 31 kart. PDC rozłożyło je w proporcji 20 dla turnieju rozgrywanego w Wielkiej Brytanii oraz 11 dla darterów rywalizujących przed tarczami w Niemczech. Ci, co zdecydowali się na udział w tegorocznych zmaganiach nie mieli łatwo. PDC zanotowało rekordową liczbę zgłoszeń, a trzeba pamiętać, że udział w Q-School wiąże się z poniesieniem nie tylko kosztów podróży i zakwaterowania przez minimum cztery dni, ale trzeba mieć także na uwadze wpisowe, które kosztuje 450 funtów (co w przeliczeniu daje około 2200 złotych).

Droga Krzysztofa Kciuka do uzyskania PDC Tour Card

Skoro nakreśliliśmy już schemat Q-School, to możemy przejść do tego, jak Polska zyskała kolejnego dartera ze stałym członkostwem w największej organizacji darta na świecie. Tak naprawdę gwiazda Krzysztofa Kciuka zabłysła drugiego dnia rozgrywek, kiedy to „The Thumb” był blisko bezpośredniego zdobycia PDC Tour Card. Ostatecznie reprezentant Polski odpadł w półfinale, ale dzięki dobremu występowi zapisał sporo punktów do zbiorczego rankingu.
Sobota (trzeci dzień rywalizacji) także była owocna dla najmocniejszego w tych dniach Polaka i przed ostatnim dniem Kciuk miał na swoim koncie 11 punktów. Taka zdobycz w rozgrywkach UK dawała zdobycz w postaci upragnionej karty. Żeby zapewnić sobie co najmniej dwuletnie starty w wielu turniejach pod egidą PDC Krzysztof musiał pokazać się z niezłej strony ostatniego dnia, gdyż w czołówce europejskiego rankingu panował niezły ścisk. W niedzielę nasz darter zdobył 3 punkty, które ostatecznie okazały się idealną liczbą do zapewnienia sobie ostatniego premiowanego kartą miejsca. Brany był pod uwagę ogólny ranking z 4 dni rozgrywek. Awansowała czołowa 7-ka.

Kibice nad Wisłą mogli świętować sukces Kciuka po porażce Codyego Harrisa z Dirkiem van Dujivenbode. Co ciekawe Holender sprawił miły prezent naszemu darterowi, gdyż grając z Harrisem miał już zapewnione miejsce w samym czubie rankingu.
Mimo że do końca nie wszystko było zależne od rzutów Krzysztofa Kciuka, to trzeba przyznać, że karta ta została wywalczona sprawiedliwie. Na przestrzeni czterech dni biało-czerwony darter zaprezentował się z bardzo dobrej strony. Fakt ten pokazuje chociażby zestawienie średnich z pojedynczych meczów drugiego dnia zmagań. „The Thumb” w jednym ze spotkań miał aż 109 punktów w trzech lotkach i zdecydowanie przewodził w tym zestawieniu.

Co tak naprawdę daje PDC Tour Card?

Zapewnia udział w turniejach Players Championship, a także daje możliwość udziału w odrębnych kwalifikacjach do turniejów z serii European Tour. Do tej pory Krzysztof Kciuk jeździł na otwarte turnieje eliminacyjne dla wschodniej Europy. Przez najbliższe dwa lata będzie mógł rywalizować w ścisłym gronie członków PDC. Jak wiele to daje przekonał się Krzysztof Ratajski, który nieraz dzięki takim kwalifikacjom zapewniał sobie miejsce w turniejach ET. Podobne eliminacje rozgrywane są przed Mistrzostwami Świata, gdzie posiadacze kart rywalizują o ostatnie wolne miejsca w Alexandra Palace. Widać więc, że „The Thumb” będzie miał wiele okazji, żeby dobrze zaprezentować się w światowej czołówce.
Można powiedzieć, że niejako dochodzi do roszady Polaków na scenie PDC. W 2018 roku kartę PDC wywalczył Tytus Kanik, który starał się dzielnie kroczyć za Krzysztofem Ratajskim. Popularny „Tito” zaliczył kilka udanych turniejów, ale jak widać było to trochę za mało, żeby utrzymać się w światowej czołówce. Oczywiście próbował on odzyskać tour card w Q-School, jednak tym razem zabrakło szczęścia, które znalazł właśnie Krzysztof Kciuk i to on tym razem będzie starał się dorównać najlepszemu polskiemu darterowi. Nie tylko my, ale pewnie i każdy kibic darta w Polsce liczy na to, że przez te minimum dwa lata Kciuk wejdzie na jeszcze wyższy poziom, dzięki czemu coraz więcej będzie się słyszało o sukcesach naszych rodaków na największych darterskich scenach świata.

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl